Zima?!

No i mój borderek jest zakochany w śniegu jak ja :)
oczywiście ta zima będzie o wiele ciekawsza niż poprzednie na pewno ze względu na to, że spędzę ją z moim Flo ;)

Przygotowanie do wyjścia:


 nie zawsze jak trzeba.. ;)

 i moje piękne dziecko na dworze!










cieszę się, że zdążyłam nagrać wcześniej filmik jesienny z Maficzkiem i Flojdem :D

Pies idealny

Przez ostatnie półtora miesiąca miałam wielką ochotę ukręcić łeb mojemu szczeniaczkowi.
Nie dawałam sobie z nim rady i nie raz miałam ochotę zostawić go w klatce, wyjść i nie patrzeć na niego cały dzień.Nie wiedziałam czy mam ten okres przeczekać, czy dalej wciskać mu do mózgu rzeczy, które za pięć minut zapomni. Jego schizy zaczęły przerastać nie tylko mnie, ale i jego. W pewnym momencie mój szczeniaczek zaczął się panicznie bać światła, cieni, wszystkiego rodzaju folii i hałasu. Do tego nie przychodził, kiedy widział, że w ręku trzymam smycz,nie wyciszał się w domu, zjadał mi ściany, przestał aportować...

Powoli starałam się naprawiać wszystko co zdążyło się popsuć. Floyd miał lepsze i gorsze dni. Kiedy myślałam, że już jest dobrze, to nagle Flo pokazywał mi jak bardzo jest źle.

Ostatnio, jakiś tydzień temu, zaczął mi aportować.. myślałam, że to tak jednorazowo, ale okazało się, że aporcik na stałe utkwił mu w mózgu.
Następne było przychodzenie jak trzymałam w ręku smycz.
Przestał schizować.
Zaczął się wyciszać.
Zaczęliśmy się dogadywać.


Tak więc stwierdzam, że mój 7,5 miesięczny szczeniaczek jest idealny :)



50cm, 14kg

z Zi :) 



 latający


 Jesienny portrecik 




i oczywiście aportujący dynamit :)

Mafik & Floyd

Floyd 5-tego skończył 7 miesięcy :D
 mierzy 49 cm i waży 13-14kg ;) 




oprócz tego jest fajnym, skupiającym się psem.

Przechodzimy przez okres buntu, co ani dla mnie ani dla Flo nie jest łatwe
nie mamy ani zostawania, ani aportu :P
jedyne co zostało w jego móżdżku to przywołanie, ale lepsze to niż nic ;p 
powoli wracamy na tor myślenia i jeszcze fajniejszej pracy.


Co do sportów bawimy się trochę w obi





 Zaczęliśmy też troche agility, ale nie za dużo,
z frisbee czekamy na powrót mózgu ;>



 Maficzek wrócił do świata psów pracujących :D 
szczerze mówiąc nie wiedziałam, że jest tak nakręcony na zabawki i prace ze mną.



Maficzko adżilitujące :D





I reszta zdjęć burków :)